Nieważne czy cena iPhone'a w Play jest korzystniejsza niż w Orange i T-Mobile (a jest, wliczając w to usługi dostępne w ofercie przygotowanej dla iPhone'owców w Play). Równie ważne jest to w jaki sposób sieć przeprowadziła prezentację smartfona Apple.
Rzecznik Play "przerwał urlop" by w środku nocy wrzucić krótkiego posta na swojego bloga. We wpisie pojawiła się tylko lakoniczna informacja o tym, że wkrótce w ofercie pojawi się sprzęt Apple'a. To wywołało zrozumiałą falę komentarzy. Wydawało się, że Play zaspał i stroi sobie żarty z klientów. Gdy poinformowano o konkretnej dacie prezentacji sprzętu komentarze nie ustawały. Dział PR Play'a zdawał sobie sprawę z tego, jaka będzie reakcja mediów i blogerów. Wiedział, że we wszystkich postach pojawią się słowa "iPhone w Play". A postów tych będzie dużo. Zadziałała tu prosta zasada "nie ważne jak, ważne by mówili". Wśród entuzjastów gadżetów i telekomunikacji nie było chyba nikogo, kto nie słyszałby o tym, że już lada chwila iPhone pozyskiwany bezpośrednio od Apple'a wyląduje w Play.Konferencja pokazała, że faktycznie było na co czekać i oferta jest ciekawa. Tu należą się słowa uznania dla Play'a. Wynegocjowano dobre ceny urządzeń i taryfy wypadają bardzo korzystnie.
Jest tylko jedno "ale". Warto pamiętać, że użytkownicy iZabawek są specyficzną grupą docelową. Prawdziwi fani "chorzy" na iPhone'a zdążyli już kupić swoje wymarzone sprzęty, a teraz wyczekują już raczej na prezentację smartfona nowej generacji, niż na przesiadkę z modelu 3GS na 4S. Pozostaje mieć nadzieję, że dzięki ofercie Play'a wiele osób postanowi kupić sobie pierwszego iPhone'a w życiu...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz